środa, 27 lutego 2013

7 dzień

odpoczynek
bez planów to czas
siódmego dnia
bez żadnych planów

bez domen bestii
planujących zmiany
cudzej woli
do własnych celów

odpoczynek
nikt niczego nie planuje
siódmego dnia
każdy leniuchuje
nie sądzi
nie słucha żali

nie planuje
zmian cudzych
losów

ma swoje
własne
odpoczywanie
od cudzych
sądów
i żali

odpoczynek
kiedy nie trzeba słuchać
kiedy mówić do nikogo nie trzeba
siódmego dnia

i tak stwórca trwa
w siódmym dniu
od wielu lat

a wszystkie plany
przewidywania
nakazy
przykazywania
są od tych co od 
ziemskiego adama panowania
wolą niewidzialnych
wyzyskiwania

a stwórca sobie odpoczywa
ma gdzieś modlitwy
gdzieś zmiany woli
wszak ziemię oddał
pod panowanie
nie duchom
lecz człowiekowi

boskie plany?
to szatan rzecze
kto torę pojmuje
nie walczy mieczem

przewidywania i dywinacje
w pobliżu bytów to marna sprawa
dla nich to wszak odwieczna zabawa
tak zmieniać losy
i cudzą wolę
by komuś zawsze
wyszło na szkodę

plany?
bóg odpoczywa
od wieków wszak ta treść
prawdziwa
mieści się zaraz
z początku
księgi

a tylko duch jakiś
ciągle coś kręci
zsyła wizje
czasem
przesłania
by ktoś
znów
cierpiał
i wciąż trwał dramat

modły do boga?
coś was posłucha
czasem
choć dobrych posucha
i starych prukw
wszędzie od groma
i demoniszczy
[bo ktoś kondoma nie użył w porę
i teraz szatan za każdym rogiem
planuje mieniąc się jedynym bogiem
ludzkie losy 
rzepkę skrobiąc sobie]

modły do boga?
on już zrobił swoje
oddając ziemię
człowiekowi
by miał swoje
włości
bagoszna
lesisy
zamoria
groliny
i inne takie
jabłkowite bździny

a sam miał swój
dzień odwieczny
na nic nierobienie
na nie słuchanie
wiecznych żali
tych co nie pojęli
choć wszak przeczytali
dar jabłuszka
pismo

lecz tylko gryza
stykło
by bogu się
rykło

bo jakby nie czytali
to wciąż byliby nadzy
czytelnicy moi
wszak nikt by im
nie mówił że tak napisano
że człowiek ma być
ubrany
a nie chodzić
nago
co kler lubi
uświadamiać
swoim
wiernym
fanom
by zaraz potem
hołd oddawali
panom
których nigdy by nie było
gdyby nie pismo
jabłka

a może to tylko
kolejna zagadka

wtorek, 26 lutego 2013

Wieża

nim z egiptu
ktoś wyszedł

istniała
wieża 

wszech języków

pierwej wodór na górze
spirala schodów
atomów
poziomów
wartościowania
wszech cywilizacji

dzieło
budowla

język nauki
wspólny

rozbity

po rozbiciu
chęci dotarcia
do mocy
szczytu

paf

i znowu nie wyszło

set zakłada swą maskę
jak baron

wieczne skażenie

władza tworząca głupców
głupieje z upadkiem genomów

ci co myślą
więc
rada
potrzebne
rozproszenie

zróżnicowanie
gatunku

baza
danych

strzegący program

służbiści
bez pełnej wiedzy
co zniszczyć
w stanie być mogła i wyspę

pokolenia ciekawych

tworzących piekielne schody

cegiełki budowli

zawsze starej i nowej

Iluzja

wśród uśmiechniętego
kleru
giną ludzie

rozmarzonym wzrokiem
kłamcy
patrzą na poddanych

modlą się
o cud
zrozumienia

modlą się
o cud
wiary

modlą się
o cud
wygranej

mają rozum a nie rozumieją
mają oczy lecz nie widzą
mają pracę lecz zdają się na innych

proszące o łaski
nieroby
chroniące zdrajców

mitomani epok kłamstwa
wyznawcy klękania
przed sobą i innymi

kler...
władza...

a ja niknę
niepotrzebny
wśród kultów złudzeń
wśród osądów co jest prawdą
w ciągnącym się dniu dowodów
co jest czym
dowodów win
dowodów niewinności
dowodów przeszłości

a miało być tak pięknie

raj w którym każda przewinę się wybacza
wśród swoich
raj w którym nie ma sądów bo nie ma za co winić
wśród braci
raj w którym nie wiadomo co będzie i nie ma przepowiedni
bo nie ma już proroków
programów przyszłych zdarzeń
ustalanych z góry przez tych co pełzają za młodu
ustalanych przez naiwnych programistów dywinacji
raj bez klękania przed innymi ludźmi
braćmi
siostrami

ideał
bez apokaliptycznych wizji
siódmego dnia sądu
w którym można odpocząć
od osądów innych
i zdać się
na cudze wybaczanie
zrozumienie
pojmowanie
zajęcie się
własnymi literami

ideał
bez niewolników
bez poddaństwa
bez hołdów
bez kapłaństwa

ideał
rodzinne stadło

w sześcianie
dwie piramidy
klepsydra
ulotnej chwili

dwa trójkąty
ze sobą tworzą
zestawień sporo
zgodnie
i niezgodnie

szóstego dnia
sześciokąt z dwóch
trójkątów utworzon

hanael?
a kogóż to obchodzi...

iluzje
złudzenia
imaginacje

przeszłych
uznanych
za świętych
kościelnych
ojców

ceniących
pentagramy
heksagramy
heptagramy

wąż pożerający ogon
zmieniający znaczenia
swoich własnych myśli

dualności interpretowanych
prostych znaków
dualności interpretacji
nie znaków

w prostocie szukaj
prawd
nie tylko tao
buddyzmu

wizje są wizjami
nie prawdą

ktoś kto wierzy temu kto mówił że "nie wiadomo co będzie"
zdradza go wierząc w jakąkolwiek wizję i przepowiednię

wizja formy jest wizją formy
interpretacja staje się złudzeniem wiary
przez którą giną wierzący inaczej

sfery stają się płaskie
widziane z bardzo bliska
sfery stają się punktem
widziane z bardzo daleka

sfery które nigdy nie są
sferami
a tylko interpretacją
formy

wszystko jest iluzją
interpretacją percepcji

interpretacją formy
przekazanej informacji

kłamstwo jest formą informacji
mającą wprowadzić błąd
interpretacji percepcji
odbiorcy mikroskali

atom rtęci niszczy
neuronalne połączenie pamięci
tworząc błąd percepcji
organizmu mikroskali

wiele niewielkich tworzy szum
niszczący odwieczne struktury
jak ziarnka piasku gładzące góry
jak krople wody drążące skały

jak atom wchodzący do tkanki
niezgodny lecz podobny w rozmiarze
zmienia organizm od środka
tak kłamstwo zmienia wszech nauki

jak w dole tak i na górze
świat czyta się jak wielką księgę
kto niszczy strukturę jej zasad
dostaje zniszczenie i mękę

truciznę w powietrzu i w ziemi
w falach przesłanych treści
atomy toksycznych kazań
radioaktywnej nienawiści

interpretacja przekazów
cudzych wierzeń zamiarów
obca ma być przyjmowaniu
formy uroków i czarów

świadomy odbiera wpierw formę
świadomy rozumie cele przekazów
świadomy zna statystykę ich treści 
świadomy nie włącza szlifów wyrazów

co żłobią i rzeźbią polityków główki
w ciałach lwów przedwiecznych
co niewolne owce i barany czynią
z odbiorców płytkich wieści

o me
   beznose sfinksy
   o ciała poorane
   cząstkami
   kłamliwych nauk
  masa nas
     masa nas
        masa nas
o me
   główki faraonów
   z lwim
   zasiedziałym
   pooranym bruzdami
   dupskiem
  masa nas
     masa nas
        masa nas
o me
   bezpotomne owce
   rządzące się
   starych lwów ciałami
  masa nas
     masa nas
        masa nas
o me
   barany amoniczne
   jak szakale
   szczekające
  masa nas
     masa nas
        masa nas

   fala 
 za falą
treść złudnych wyrazów
w formie
  razu

poniedziałek, 25 lutego 2013

Bug

...i giną geny
talenty nieznane
przez stare prukwy
pasożytnicze byty
zabrane

w mikrouszkodzeń masie
celowych zatruć
myśli zmienianych
przez pełzające larwy
skrzydlatych widziadeł

gdy spłoną pary
skrzydeł w śpiewie
świętego światła
latarni stworzonych

jakaż radość
ogarnie
ofiary
za życia
martwe

żadna
w martwocie puli
pozostałej głupoty
pustki iluzji
utartych schematów

pełzają choć wyprostowani
pełzają choć zdają się dumni
pełzają choć niewidoczni
pełzają choć w cieniu skryci

larwy pasożytniczych bytów
żywiących się ciałem
swoich panów
swych tarcz
szaleńczej obrony
ucieczki
od zagrożeń

nieświadomie ginących
panów much
wyżerających
tkankę myśli

nieświadomie ginących
panów żuków
myślożernych
świadomości

nieświadomie ginących
panów pustki
zakłamanych
o swej wyjątkowości

w zniszczonych
strukturach
telentów
genomu

środa, 20 lutego 2013

Judasz

[roboczy]

Szukając wroga, zawsze jakiegoś znajdziesz.

Co powiedział Judasz Rzymianom? Co mógł powiedzieć rzymskim urzędnikom przeciwko Jezusowi, którego miejsce pobytu wszak było znane, zważywszy na wszelkie tłumy towarzyszące jego obecności? Raczej nie chodziło tu o doktrynę religijną różniącą się nieco od tej którą preferowali Żydzi. To że dla kapłanów Jezus był solą w oku wszak nie było tajemnicą. Wszak ktoś, kto psuł im interesy i jeszcze darmowo leczył i wypędzał złe duchy, nie wymagał ofiar itd. był zaiste indywiduum godnym potępienia, wszak odbierał ciężko wymodlony chleb i zyski za wynajmowanie terenów świątyń kupcom. Rzymianie mieli w tym czasie mnóstwo kultów, więc w zasadzie nie robiło im to specjalnie różnicy czy kolejny domniemany cudotwórca pojawił się i tworzy nową religię, a w zasadzie - nie przejmowali się nimi bardziej niż innymi. Co zatem tak bardzo mogło im się nie spodobać i na co nie mieli dowodów. Czegóż to Jezus uczył swoich uczniów, a czego efekty są tylko śladowe w ewangeliach?

Czy jest gdzieś opis nauk Jezusa wyjaśniających tego dlaczego Ananiasz miał sprzedać i oddać cały swój majątek na rzecz wspólnoty chrześcijan?

Czy jest gdzieś opis nauk Jezusa wyjaśniających dlaczego "nie ma już Żydów i Greków"?

Nauk Jezusa, zdradzonych przez Judasza urzędnikom rzymskim, nauk, względem których nie było dowodów, bo uczył tylko swoich najbardziej zaufanych uczniów.

Nauk które godziły w państwowość Rzymu, jego podstawy - niewolnictwo, poddaństwo, różnice klasowe, zależności religijne, ekonomiczne i inne. Coś, co było niebezpieczne dla każdego zależnego od cesarskiej łaski. Nauki które pozbawiały władzy panów, władców i zrównywały wszystkich wobec siebie, przy uwzględnieniu że każdy ma swoje własne talenty do różnych rzeczy.

Cesarzowi co cesarskie, bogu co boskie? Oficjalnie? A co można było uzyskać za podważenie władzy cesarza? Królestwo? Za twierdzenie że jest się królem? Za coś takiego czekał krzyż na buntowników, na tyle niemądrych by tego typu hasła publicznie wypowiadać do tłumów. O ile się twierdziło że jest się królem. A nie, że tłum czy uczeń, tak rozumiał słowa, nie znając i nie mając porównania względem innych systemów politycznych. czy królestwo - a właściwie państwo (czy w aramejskim istniało określenie państwa inne niż królestwo?) bez króla może być królestwem nie ze świata Jezusa? Świata cesarskiego Rzymu, podbitych królestw, państw władanych przez tzw. szlachtę za swoją własność uważającą innych ludzi?

Jakie nauki mogły wywołać ostrą reakcję Rzymu? Czyżby te o miłosierdziu? O przestrzeganiu "nie morduj"? A może złośliwe uwagi względem kleru który zamiast przestrzegać Tory robił co mu się podobało? Ekonomia wspólnoty tworzonej przez Piotra daje sporo do myślenia w tym względzie jak również brak tekstów za które można było zginąć męczeńską śmiercią. I które spalono. Jak nie przed, to po Konstantynie, tworząc coś co nigdy nie było chrześcijaństwem. W imię przywilejów. W imię panowania. W imię niewolnictwa i upokarzania. W imię kłamstwa które miało utrzymywać ludzi w ryzach systemów królestw tego samego świata do którego należał Jezus. W tych samych zależnościach co wtedy - z innymi dekoracjami i twarzami ludzi wokół. Ktoś, kto uczył że wszyscy mają te same prawa, że wszyscy ludzie są braćmi i niewolnictwo nie jest wolą boską wszak dla Rzymu był godny umieszczenia na krzyżu. I męki. Przez setki lat.

Co zdradził Judasz? Czyżby coś więcej niż to, co słyszał tłum, a co stanowiło podstawę pierwszych gmin-wspólnot-komun chrześcijańskich? Bo jeśli nie, to skąd trup Ananiasza i jego żony za okłamanie wspólnoty?